Blogowi patronuje Polish IAAPA Section. Stowarzyszenie jest międzynarodową organizacją praw człowieka, działającą w zakresie przymusu psychiatrycznego, a jego celem jest zniesienie środków przemocy psychiatrycznej w ogóle oraz propagowanie podstawowych praw do samostanowienia, wolności i godności człowieka. „Kiedy mówisz do Boga, modlisz siȩ. Kiedy Bóg mówi do ciebie, cierpisz na schizofreniȩ” – prof. Thomas Szasz. Dystansujemy siȩ od wszelkich religii i sekt...
Nieśmiałym dzieciom grozi leczenie psychiatryczne « Wolne Media
STANY ZJEDNOCZONE. Eksperci ostrzegają, że u dzieci nieśmiałych i wstydliwych już wkrótce będą mogły zostać zdiagnozowane zaburzenia psychiczne, leczone silnymi lekami antydepresyjnymi. Najnowsze wytyczne, opracowywane w ostatnim czasie w USA, mogą doprowadzić do postrzegania młodego człowieka borykającego się z problemami swojego wieku nie jako osoby potrzebującej wsparcia i pomocy, a jako potencjalnego pacjenta z poważnymi zaburzeniami osobowości. Ostrzega się między innymi przed możliwością częstego i pochopnego diagnozowania tzw. fobii społecznej (social anxiety disorder), czy nawet zaburzeń depresyjnych np. u dzieci osieroconych. Z kolei dzieciom, które przeciwstawiają się dorosłym lub często się denerwują, może zostać postawiona diagnoza oppositional defiant disorder (ODD, w wolnym tłumaczeniu „zaburzenie wyzywającego sprzeciwu” – zob. Myślisz samodzielnie, kreatywnie? Mogą Cię z tego leczyć). wiecej>>
PSYCHIATRZY - Łowcy Skór: Blaski i cienie psychiatrii
Fragm..
Bazująca rzekomo na naukowych podstawach psychiatria charakteryzuje się znikomą skutecznością leczenia chorób psychicznych i jednocześnie cieszy się wysokim statusem społecznym. Czy zasłużenie?
Coś złego dzieje się z twoim życiem: tracisz pracę, twoje małżeństwo rozpada się lub opuszcza cię kochanek. Pełen dobrych chęci przyjaciel lub krewny sugeruje ci, abyś zasięgną porady psychiatry lub psychologa w celu uzyskania jakiejś pomocy. Ten pomysł wydaje ci się sensowny, gdyż w tym momencie nie czujesz się zbyt szczęśliwy. Może jednak przemyśl tę sprawę! Ta rada może wcale nie byś taka dobra.
„Psychiatria” jest zdefiniowana jako „specjalistyczna gałąź medycyny zajmująca się diagnozą, leczeniem i zapobieganiem zaburzeniom umysłowym” „Psychologia jest definiowana jako nauka o naturze, funkcjach i zjawiskach zachodzących w umyśl, cechach charakterystycznych”. Psychiatria i psychologia są pokrewnymi dziedzinami, przy czym psychologia tworzy teoretyczną, niemedyczną podstawę psychiatrii. Większość z nas sądzi, że psychologia i psychiatria są naukami takimi samymi jak na przykład chemia lub fizyka.
Zgodnie z doniesieniami prasowymi Martin Bryant, uzbrojony bandyta, który spowodował masakrę w Port Artur w Tasmanii, oceniany był przez czterech psychiatrów. Z tych konsultacji wynikały cztery różne diagnozy: jeden z psychiatrów orzekł, że jest to schizofrenia paranoidalna, inny, że psychopatia, trzeci zdiagnozował syndrom Aspergera, z kolei czwarty nie zgodził się z tą opcją i jednocześnie uchylił się od postawienia specjalistycznej diagnozy innej niż stwierdzenie, że Bryant nie ma syndromu Aspergera. Przypuścimy, że dam cztery próbki tej samej substancji czterem ekspertom dziedzinie chemii analitycznej i że pierwszy uzna, iż dana substancja to siarczan miedzi, drugi, że cyjanowodór, trzeci, że chlorek sodowy, a czwarty, że czterofluorek ksenonu. Czy w tej sytuacji poważnie traktowalibyśmy przypisywanie sobie przez chemię statusu nauki? Uznalibyśmy ją za pseudonaukę i wrzucili do tego samego naukowego śmietnika, co astrologię.
Zdziwienie budzi fakt, że psychiatria nadal uważa się za dyscyplinę naukową, kiedy jest rzeczą oczywistą, że nie stosuję ona metod naukowych. Jest rzeczą oczywistą, że w psychiatrii brak obiektywizmu, skoro diagnoza zależy od tego, kto ją postawił. Niestety dowody wskazują na to, że obie dyscypliny, psychiatria i psychologia, nie są bardziej naukowe niż astrologia czy numerologia, a mimo to obie nadal cieszą się wysokim statusem....
Wydrukuj i / lub i ściągnij na dysk cały artykuł: Kliknij http://www.box.com/s/9t6n20lcvbezlezeo8gs
Bazująca rzekomo na naukowych podstawach psychiatria charakteryzuje się znikomą skutecznością leczenia chorób psychicznych i jednocześnie cieszy się wysokim statusem społecznym. Czy zasłużenie?
Coś złego dzieje się z twoim życiem: tracisz pracę, twoje małżeństwo rozpada się lub opuszcza cię kochanek. Pełen dobrych chęci przyjaciel lub krewny sugeruje ci, abyś zasięgną porady psychiatry lub psychologa w celu uzyskania jakiejś pomocy. Ten pomysł wydaje ci się sensowny, gdyż w tym momencie nie czujesz się zbyt szczęśliwy. Może jednak przemyśl tę sprawę! Ta rada może wcale nie byś taka dobra.
„Psychiatria” jest zdefiniowana jako „specjalistyczna gałąź medycyny zajmująca się diagnozą, leczeniem i zapobieganiem zaburzeniom umysłowym” „Psychologia jest definiowana jako nauka o naturze, funkcjach i zjawiskach zachodzących w umyśl, cechach charakterystycznych”. Psychiatria i psychologia są pokrewnymi dziedzinami, przy czym psychologia tworzy teoretyczną, niemedyczną podstawę psychiatrii. Większość z nas sądzi, że psychologia i psychiatria są naukami takimi samymi jak na przykład chemia lub fizyka.
Zgodnie z doniesieniami prasowymi Martin Bryant, uzbrojony bandyta, który spowodował masakrę w Port Artur w Tasmanii, oceniany był przez czterech psychiatrów. Z tych konsultacji wynikały cztery różne diagnozy: jeden z psychiatrów orzekł, że jest to schizofrenia paranoidalna, inny, że psychopatia, trzeci zdiagnozował syndrom Aspergera, z kolei czwarty nie zgodził się z tą opcją i jednocześnie uchylił się od postawienia specjalistycznej diagnozy innej niż stwierdzenie, że Bryant nie ma syndromu Aspergera. Przypuścimy, że dam cztery próbki tej samej substancji czterem ekspertom dziedzinie chemii analitycznej i że pierwszy uzna, iż dana substancja to siarczan miedzi, drugi, że cyjanowodór, trzeci, że chlorek sodowy, a czwarty, że czterofluorek ksenonu. Czy w tej sytuacji poważnie traktowalibyśmy przypisywanie sobie przez chemię statusu nauki? Uznalibyśmy ją za pseudonaukę i wrzucili do tego samego naukowego śmietnika, co astrologię.
Zdziwienie budzi fakt, że psychiatria nadal uważa się za dyscyplinę naukową, kiedy jest rzeczą oczywistą, że nie stosuję ona metod naukowych. Jest rzeczą oczywistą, że w psychiatrii brak obiektywizmu, skoro diagnoza zależy od tego, kto ją postawił. Niestety dowody wskazują na to, że obie dyscypliny, psychiatria i psychologia, nie są bardziej naukowe niż astrologia czy numerologia, a mimo to obie nadal cieszą się wysokim statusem....
Wydrukuj i / lub i ściągnij na dysk cały artykuł: Kliknij http://www.box.com/s/9t6n20lcvbezlezeo8gs
Schizofrenia bezobjawowa - Wiadomości - Newsweek.pl
Przywódcy ZSRR uznali w latach 70., że ponad milion obywateli jest chorych psychicznie, bo nie podoba im się ustrój. Czasy się zmieniły, ale niektóre choroby lubią wracać.
Naród na prochach cz.2 « Nowa Debata
W poprzedniej części naszego artykułu przedstawiliśmy rosnące w środowisku naukowym wątpliwości dotyczące tego, czy biologiczny model psychiatrii („biopsychiatria”) sprawdza się, oraz czy leki psychiatryczne naprawdę leczą. Tym razem, w oparciu o drugą część opublikowanego w „New York Times” eseju Marcii Angell pt. „The Illusion of Psychiatry” („Iluzja psychatrii”), przyjrzymy się znaczeniu klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, tzw. DSM (ang. American Psychiatric Association’s Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders). Przybliżymy również czytelnikom niedawno opublikowaną książkę pt. Unhinged: Trouble with Psychiatry – A Doctor’s Revelations about a Profession in Crisis (Stuknięci: kłopoty z psychiatrią – wyznania lekarza na temat profesji w kryzysie) której autor, psychiatra Daniel Carlat, przedstawia krytykę swojej profesji z perspektywy „insidera”. Dodatkowo, naświetlimy różne aspekty upowszechnienia leków psychoaktywnych wśród dzieci, a także rosnący wpływ przemysłu farmaceutycznego na psychiatrię.
Naród na prochach cz. 1 « Nowa Debata
W ostatnim czasie nasila się w USA publiczna debata na temat kondycji współczesnej psychiatrii oraz zasadności stosowania leków psychiatrycznych. Dyskusja koncentruje się na trzech głównych zagadnieniach: rzeczywistej skuteczności leków przeciwdepresyjnych; nieodwracalnych zmianach w mózgu człowieka spowodowanych stosowaniem leków psychiatrycznych; rosnącym wpływie przemysłu psychiatrycznego na psychiatrów, których producenci leków coraz częściej po prostu opłacają. Na poziomie fundamentalnym trwająca dyskusja dotyczy skutków i przyszłości biopsychiatrii, czyli obowiązującego dziś modelu chorób psychicznych. Zgodnie nim mają one przede wszystkim podłoże biologiczne (tzw. teoria nierównowagi chemicznej w mózgu) i z tego powodu powinny być leczone farmakologicznie. Coraz więcej obserwatorów uważa, że biospychiatria, zamiast leczyć choroby psychiczne, w rzeczywistości je potęguje i utrwala. Tym samym stała się przyczyną „epidemii chorób psychicznych” nie tylko wśród dorosłych, ale również wśród dzieci.
(Czytaj dalej, klikając na tytuł postu.)
(Czytaj dalej, klikając na tytuł postu.)
"Pełnomocnik w sądzie: chory powinien mieć adwokata" | rp.pl
O pilnej potrzebie nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia psychicznego – piszą adwokat Mateusz Boznański oraz aplikantka adwokacka Iwona Tomkowicz-Dziurdzia
Subskrybuj:
Posty (Atom)